gospodarz gość
kolejka 21
17.03.2012; godz. 13:00
Lp. Nazwa Pkt
1Okocimski Brzesko44
2Stomil Olsztyn36
3Motor Lublin29
4Puszcza Niepołomice27
5Świt Nowy Dwór Maz.26
6Resovia Rzeszów25
7Znicz Pruszków25
8KSZO Ostrowiec24
9Stal Stalowa Wola24
10Pogoń Siedlce20
11Pelikan Łowicz20
12Jeziorak Iława19
13Wigry Suwałki19
14Stal Sandeco17
15Garbarnia Kraków17
16Wisła Puławy15
  • ŁKS Fans
  • Koziny
  • Ruda
  • Retkińscy Fanatycy
  • Stare Polesie
  • Ultra-Styl
  • Polscy Kibice
  • OZSK
  • Vikingtattoo
HISTORIA KIBICÓW RESOVII
 
 
Pierwsi kibice Resovii byli to fani siatkówki i koszykówki. Pojawili się z początkiem lat 70, kiedy nasi siatkarze i koszykarze sięgali po mistrzowskie laury. Wówczas jeszcze nikt nie slyszał o szalikach, lecz nasi kibice dopingowali drużynę używając wtedy transparentów, pojawiły się pierwsze biało-czerwone flagi. Pierwsi piłkarscy kibice w szalikach zaczęli chodzić na mecze na przełomie lat 70/80, kiedy to nasi piłkarze po wieloletnich staraniach awansowali do II ligi. Pierwszy zorganizowany wyjazd kibiców Resovii miał miejsce 26 VI 1977 r. na mecz o awans do II ligi z Cracovią. Wówczas to w Krakowie zameldowało się kilka tysięcy kibiców z Rzeszowa, którzy byli świadkami pierwszego w historii awansu do II ligi. Jako oficjalny początek piłkarskiego młyna na "Malcie" uważa się pierwszy drugoligowy mecz derbowy ze Stalą Rzeszów (27-09-1980r.). Od tego momentu kibice Resovii stawiali się na każdym meczu u siebie oraz dopingowali drużynę na wielu wyjazdach.
Jak w życiu tak również i u nas nie brakowało wzlotów i upadków. Po 17 latach spędzonych w II lidze nasi piłkarze w roku 1994 spadli do III ligi. I była to zapowiedź cięższych czasów. Tak rzeczywiście było. Przez dwa lata nasz klub ledwie wiążąc finansowo koniec z końcem unikał degradacji do ligi regionalnej, aż w końcu spadł niżej w roku 1997. W tymże roku nastąpiła zmiana ekipy. Starszych zastąpili młodsi i wykrystalizowała się kilkudziesięcioosobowa ekipa "ultras" tworząca "serce" młynu na meczach u siebie jak i na wyjazdach.


II liga (lata 1977-1994):


W czasach II ligi w latach 1977-94 średnia frekwencja na stadionie przy ul.Wyspiańskiego wynosiła ok. 2500 osób. Najwyższa była w sezonie 77/78 - ok. 6 tysięcy, a najniższa w sezonie spadkowym 93/94 - ok. 1 tysiąc widzów na mecz. Rekordowe były mecze: z GKS-em Tychy (77/78) - 8 tysiecy widzów i derby ze Stalą (80/81) - również 8 tysięcy. Młyn na naszym stadionie w zależności od atrakcyjności meczu liczył wówczas od 60 nawet do 500 fanów. Wyjazdy zaliczaliśmy nie wszystkie, ale pojawiliśmy sie m.in. na Gwardii Szczytno (430 km), Jagiellonii Białystok (420 km), Stomilu Olsztyn (490 km) i Chemiku Bydgoszcz (520 km). Były to nasze najdalsze wyjazdy w drugoligowej historii. W tamtym okresie odwiedziliśmy również stadiony takich drużyn jak m. in.: Motor Lublin, Bron Radom, Polonia Bytom, Gwardia Warszawa, Korona Kielce, Polonia Warszawa, Włókniarz Pabianice, Błękitni Kielce, Avia Świdnik, Hetman Zamość oraz zaliczaliśmy wszystkie nasze wyjazdy w regionie (derby, Dębica, Krosno, Stalowa Wola, Tarnobrzegu)


III liga (lata 1994-1997):
 
W roku 1994 nasza drużyna spadła do III ligi, co miało istotny wpływ na nasza frekwencje i prezentację. W tym okresie 1994-97 średnia frekwencja na naszym stadionie nie przekroczyła 1200 osób, a najwięcej widzów (ok.3000) gromadziły mecze derbowe ze Stalą. Młyn w tamtych latach liczył od 50 do 350 osób i oczywiście najliczniejszy był na derbach, a także na meczu o Superpuchar pomiędzy Legią i GKS-em Katowice na stadionie Stali. Na tym meczu kibice Stali dopingowali GKS, a kibice Resovii - Legię, ale przestali kiedy Legia zaczęła bluzgać na ŁKS. Większość wyjazdów trzecioligowych została przez nas zaliczona, choć na części z nich meldowaliśmy się zaledwie w kilka osób. Nasze wyjazdy z tamtego okresu to:
-sezon 94/95: Stal Rzeszów - 300, Pogoń Leżajsk - 180, Igloopol Dębica - 150, poza tym: Boguchwała, Kańczuga, Sanok, Przemyśl, Myślenice, Łańcut, Tarnów. Dwukrotnie jesteśmy w Mielcu gdzie wspomagamy naszych przyjaciół: w 11 na Stomilu Olsztyn i w 10 na ŁKS-ie. Ponadto jesteśmy w 60 na Polska - Azerbejdżan.
Na wiosnę roku 1995 zawieramy zgodę z kibicami JKS-u Jarosław. Kończy sie zgoda ze Stomilem.
-sezon 95/96: Stal Rzeszów - 350, Izolator Boguchwała - 250, Kolbuszowianka - 100, poza tym: Dębica, Leżajsk, Kańczuga, Sanok, Krosno, Tarnów, Przemyśl, Krzeszowice. W tym sezonie na jednym z meczy ŁKS-u zawieramy zgode z Miedzią Legnica. Wkrótce do grona naszych zgód dołącza Stal Sanok.
-sezon 96/97: Stal Rzeszów - 300, Czuwaj Przemyśl - 160, Zelmer Rzeszów - 150, poza tym: Dębica, Boguchwała, Kańczuga, Nowa Sarzyna, Myślenice, Sanok. Kilkakrotnie wspomagamy kibiców JKS-u, jesteśmy też w 27 na derbach Łodzi.

 

IV liga (lata 1997-2000):
 

Po spadku do IV ligi nastąpiła zmiana ekipy, do głosu doszło młodsze pokolenie, które wkrótce stało się "sercem" młynu u siebie i na wyjazdach. Paradoksalnie, mimo, że nasi piłkarze obniżyli sportowy poziom, to sprawy kibicowskie zaczęły iść w coraz lepszym kierunku. Średnia frekwencja w okolicach 800-1000 widzów. Młyn na naszych meczach w tamtym okresie to od 50 do 400 osób, chociaż zdarzyło sie kilka spotkań bez młyna i dopingu. Wyjazdy dużo lepsze niż w ubiegłych sezonach, zaliczone prawie wszystkie. Na wielu z nich dochodzi do mniejszych lub większych awantur, wskutek czego kilka klubów nie życzy sobie obecności kibiców Resovii na ich obiektach. Na meczach pojawiają się nowe flagi, race, serpentyny, oprawa spotkań coraz lepsza. Rusza strona internetowa oraz wydawanie kibicowskiej gazetki. Nasze wyjazdy prezentowały się następująco:

 

-sezon 97/98: Unia Nowa Sarzyna - 220, Orzeł Przeworsk - 200, Strug Tyczyn - 200, poza tym: Dynów, Sokołów, Łańcut, Brzozów, Radymno, Bażanówka, Jasło. Ponadto jesteśmy w 60 na derbach Łodzi, oraz w 40 na meczu KSZO - ŁKS. Wspieramy także w 20 JKS na Zelmerze.

 

-sezon 98/99: Stal Rzeszów - 400, Sokół Sokołów - 150, Dynovia Dynów - 130, poza tym: Radymno, Przeworsk, Tyczyn, Boguchwała, Nowa Wieś, Kolbuszowa, Pawłosiów, Jasło, Jarosław, Ustrzyki Dolne, Kańczuga. Ponadto wspieramy JKS w Przeworsku w 24 osoby, Stal Sanok na meczu ze Stalą S. Wola w 10 , a także ŁKS na derbach Łodzi w 9. W tymże sezonie bardzo modna staje sie u nas koszykówka. W naszej hali nasi koszykarze mogli liczyć na doping od 100 nawet do 300 fanów. Zaliczamy kilka wyjazdów na kosza. Pojawiamy się w Tarnobrzegu w 140, Stalowej Woli w 100, Kielcach w 41, Warce w 4, a także wybieramy się na najdalszy wyjazd koszykarski w historii (420 km) do AZS-u Wrocław w 37 osób.

 

-sezon 99/00: Strug Tyczyn - 220, Stal Mielec - 200, Rzemieślnik Pilzno - 200, poza tym: Brzozów, Kolbuszowa, Ropczyce, Nowa Wieś, Kańczuga, Przeworsk, Dynów, Boguchwała, Jarosław, Nowa Sarzyna, Rozwienica, Sokołów, Krosno, Przemyśl, Jasło. Aktywnie wspieramy swoich przyjaciół. Jesteśmy w 30 na derbach Łodzi i w 20 na ŁKS - Legia, w 22 na Chrobry - Miedź i w 16 na Miedź - Górnik Włb., w 30 na JKS - Stal Mielec i w 20 na JKS - Czuwaj, oraz w 11 na Stal Sanok - Stal Rz. Tradycyjnie już zaliczamy kilka wyjazdów na kosza: Tarnobrzeg - 90, Stalowa Wola - 85, Jarosław - 40. W tym sezonie dochodzi do nawiązania kontaktów z kibicami niemieckiej drużyny - Arminii Bielefeld.

 

III liga (sezon 2000-2001):

 

Pierwszy od kilku lat awans do wyższej klasy rozgrywkowej nie szedł w parze z poprawą spraw kibicowskich. Mimo awansu utrzymaliśmy ten sam poziom co w IV lidze. Frekwencja od 700 do 4000 widzów na mecz. Młyn od 80 do 450 osób, ale co warto zaznaczyć doping praktycznie na każdym meczu. Rekordowa frekwencja w młynie (450 osób) na derbach ze Stalą. Prezentacja na bardzo przyzwoitym poziomie, bardzo źle natomiast jeśli chodzi o wyjazdy. Tych udało nam sie zorganizowac 10, w dodatku na dwa nie dojechaliśmy i zostaliśmy zawróceni przez policje. Tyle zer wyjazdowych nie przytrafiło sie nam już dawno. Wyjazdy, które zaliczyliśmy prezentowały się następująco:
Stal Rzeszów - 300, Siarka Tarnobrzeg - 120, Pogon Staszów - 120, poza tym: Biłgoraj, Dębica, Przemyśl, Sanok, Nowy Sącz, Tarnów, Proszowice. Pojawiliśmy sie również na koszykówce w Stalowej Woli w 25 osób. W sezonie tym upada zgoda ze Stalą Sanok, zawieramy natomiast regionalny układ z kibicami Stali Stalowa Wola. Bardzo dobrze układa się nam współpraca z naszymi przyjaciółmi. Wspomagamy ŁKS w Stalowej Woli w 36 i w Gorzycach w 14, kibice ŁKS-u natomiast przyjeżdżaja do nas w 56 na derby i rozganiają spod kas kibiców Stali. Wybieramy się także w 25 z kibicami JKS-u do Mielca, lecz zostajemy zawróceni przez policję. Odwiedzamy również w 9 osób kibiców Arminii Bielefeld. Zaznaczamy swą obecność na meczach reprezentacji dopingując biało-czerwonych na meczach z Białorusią - 8, Islandią - 4, Armenią - 4, oraz na wyjazdach w Norwegii - 2 i Walii - 7. Pod koniec sezonu organizujemy 250-osobowy marsz pod Ratusz w celu zainteresowania władz miasta losem klubu. Pod naszą petycją znajduje sie ponad 3 tysiące podpisów.


III liga / IV liga (lata 2001-2008)

 

Początek XXI wieku pogłębił tylko marazm jeśli chodzi o sfere piłkarską. Balansowaliśmy na granicy III, a IV ligi. Coraz częściej zdarzały się wyjazdy do okolicznych wiosek. Mimo to wierni kibice nadal uczęszczali na Maltę i jeździli za swoją ukochaną drużyną na wyjazdy. W tych latach działaliśmy też charytatywnie. Organizowaliśmy "Resoviackie Mikołajki", akcję "Od Resoviaków dla dzieciaków", a także oddawaliśmy krew w ramach akcji "100 litrów krwi na 100-lecie Resovii
W 2005 roku podczas obchodów 100-lecia Resovii na swoim stadionie gościliśmy Górnika Zabrze. Na meczu pojawiło się ok. 3 tysiąca widzów, którzy zobaczyli prawdziwe święto na trybunach, bowiem przygotowaliśmy wiele opraw włącząjąc do tego wszystkie trybuny.
Zaliczyliśmy także 1 historyczny wyjazd kibiców pociągiem specjalnym do Mielca na mecz z tamtejszą Stalą w 420 osób (23.04.2005). Rok poźniej w 350 osób udaliśmy się pociągiem kursowym do Dębicy na mecz z Igloopolem, a w 2007 roku ustanowiliśmy nasz wyjazdowy rekord. W 520 osób pojawiliśmy się w Przemyślu na meczu z Polonią.
Warto również wspomnieć, że przez pewien okres nasz stadion był remontowany, przez co byliśmy zmuszeni grać na Podhalańczyku, gdzie w ogóle nie było atmosfery. We wrześniu 2006 roku wróciliśmy na 'Starą Malcianą" meczem z Crasnovią Krasne na który przyszło 2 tysiące widzów.
W sezonie 2007/2008 awansujemy do III ligi. Mamy okazje zaliczyć ciekawe wyjazdy do Krakowa na Hutnik w ok. 135 osób (środa), do Nowego Sącza na Sandecje w 170 osób czy Ostrowca Św. w  400 osób ze Stalówką. Rozgrywamy także derby ze Stalą. Na Hetmańskiej w raz ze zgodami zjawiło nas się rekordowe 2 tysiące osób wszyscy ubrane w specjalne pelerynki. Natomiast na meczu u siebie podobna liczba w młynie i prezentujemy kilka ciekawych opraw.
Rok później również w III lidze rozgrywamy kolejne derby ze Stalą. Mimo rozegrania derbów w niedziele o 11:00 na Hetmańskiej melduje się nas 1650 osób. Tym razem wszyscy w białych koszulkach. W derbach na wiosnę dochodzi do małej awantury, o której więcej w relacjach. Ponadto zaliczamy wyjazdy w bardzo dobrych liczbach m.in. do Mielca w 414 osó, do Krosna w 250 osób, do Kraśnika w 190 osób, gdzie świętujemy awans
Średnia frekwencja na meczach u siebie w tym okresie to ok. 1 tysiąc widzów na meczach. Były gorsze momenty (początkiem XXI wieku), kiedy na mecze z Iskrą Sobów przychodziło ok. 300 osób, ale były też dobre momenty, gdy na meczach derbowych frekwencja sięgała ok. 5 tysiący widzów. Po awansie do III ligi kilkakrotnie frekwencja na naszych meczach zbliżała się do 2 tysięcy.

 

II liga (lata 2009 - obecnie)

 

II liga czyli de facto trzecia liga z kolei po reorganizacji w polskiej piłce. Mimo to mamy okazje gościć na trybunach ekip ze ściany wschodniej. I tak o to pojawiliśmy się w dobrych liczbach m.in. w Olsztynie, Iławie, Elblągu czy Płocku. Na prawie każdym meczu organizujemy młyn. Także nasza klatka zapełniana jest od czasu do czasu po brzegi jak w meczach z Olimpią, Hetmanem czy Rakowem Częstochowa w Pucharze Polski.W pierwszym sezonie po awansie mieliśmy wielkie szanse na awans do 1 ligi  jednak nasi piłkarze przegrali w końcowej rywalizacji o 1 punkt.
W sezonach 2009/2010 i 2010/2011 możemy poszczycić się najlepszymi frekwencjami na stadionie. Należymy też do jednych z lepiej jeżdzących ekip w lidze.
W międzyczasie organizujemy 3 część akcji Od Resoviaków dla dzieciaków, przy budynku klubowym sadzimy dąb katyński ku czci mjr Samoyłka (ogólnokrajowa akcja pamięciu o Katyniu).
4 września 2010 roku gramy z Wisłą Kraków z okazji 105-lecia Resovii. Na meczu ponad 4 tysiące widzów. Prezentujemy 2 oprawy. Zawitało do nas także ok. 400 Wiślaków.
W 2009 roku kończymy zgodę z Miedzią Legnica, a w maju 2011 roku do historii przechodzi również zgoda ze Stalą Stalowa Wola.

 

Byłe Zgody

 

Od początku swej działalności Resoviacy zyskiwali sobie przyjaciół i wrogów. Pierwszą zgodą była zgoda z kibicami Broni Radom (sezon 81/82), następnie z Wisłą Kraków oraz ŁKS Łódź (rok 1983). Zgoda z ŁKS trwa do dziś i przez te wszystkie lata naszej przyjaźni nie było między nami większych zgrzytów. Łączyła Nas również zgoda ze Stalą Stalowa Wola (2001-2011).

 

W latach 90-tych mieliśmy także 2 regionalne zgody. Z JKS Jarosław (od 1995 roku) oraz ze Stalą Sanok (od 1996 roku). Ponadto wiosną 1996 roku do grona naszych zgodowiczów doszła Miedź Legnica. Zgody z klubami z Podkarpacia padły początkiem XXI wieku, natomiast z Miedzią Legnica w 2009 roku.

 

Mamy także dobre kontakty z kibicami niemieckiej drużyny Arminii Bielefeld. Historia kontaktów na linii kibice Resovii Rzeszów - kibice Arminii Bielefeld sięga roku 1999, a ściślej mówiąc 14-04-1999 r. Wówczas to na słynnych już 4-minutowych derbach Rzeszowa znalazł się kibic Arminii, który przyjechał w odwiedziny do swego znajomego, zamieszkującego okolice stadionu Resovii i wraz z nim udał się na ten mecz. To co wówczas zobaczył (rozróby kibiców, przerwanie meczu, zadyma z policją) zupełnie go zaskoczyło i za wszelką cenę postanowił do nas dotrzeć i nawiązać z nami znajomość. Gdy już z nami się spotkał zaproponował nawiązanie szerszych kontaktów między fanami obu drużyn. Nie było to dosyć trudne zważywszy na to, że Bielefeld jest partnerskim miastem Rzeszowa, więc nasz kontakt sięgnął nawet szczebla władz miejskich. Przez rok korespondowaliśmy ze sobą, przygotowując grunt pod pierwsze spotkanie. Pierwsza wizyta kibiców Arminii w Rzeszowie nastąpiła w dniach 26-30.04.2000 r. Przyjechało ich wówczas 14, a oprócz wrażeń piłkarskich i kibicowskich ich pobyt miał także charakter typowo turystyczny (zwiedzanie Rzeszowa, Łańcuta itp.) jak również spraw imprezowo-towarzyskich. Od tego czasu wzajemne kontakty zacieśniły się. Do rewizyty doszło w połowie października (14-21.10.2000 r.). Wybraliśmy się tam w 11 osób, w tym 2 zaproszonych przez nas fanów ŁKS-u. Tam zostaliśmy świetnie przyjęci, a czas oprócz wrażeń sportowych upływał nam na wspólnych imprezach, była też okazja na zwiedzenie miasta i okolic, a także spotkanie z miejskimi władzami. Zaliczyliśmy wówczas wyjazd z kibicami Arminii na mecz do LR Ahlen (wspólnie ok. 1300 osób), a także wspomogliśmy ich podczas meczu u siebie z Waldhof Mannheim. Do drugiej wizyty fanów Arminii w Rzeszowie doszło w okresie 6-14.10.2001 r. Wówczas ich 10-osobowa grupa zaliczyła z nami mecz Polska - Ukraina, a także wspomogła nas na wyjezdzie do Izolatora Boguchwała. Podczas ich drugiej wizyty mniej było spraw oficjalnych, a więcej typowo przyjacielskich spotkań, imprez, widać też było duże zainteresowanie ze strony władz klubu. Oczywiście nie samym sportem kibic żyje, więc była okazja na zwiedzanie miasta i okolic, a także trzydniowy wypad na "Wyspę" do Polańczyka w celu imprezowo-towarzyskim.
Jak z tego widać nasze kontakty są coraz lepsze i poznajemy się coraz lepiej. Na razie łączy nas coś na zasadzie przyjacielskiego układu. O zgodzie na razie trudno mówić, gdyż na dzień dzisiejszy w nasze wzajemne kontakty najbardziej zaangażowanych jest po ok.30 osób z każdej strony, chociaż z każdym rokiem przybywa coraz więcej zwolenników tych kontaktów. Bez żadnych problemów zarówno oni u nas, jak i my u nich wywieszamy swoje barwy. Nasze wzajemne wizyty coraz bardziej zmieniają swój charakter. Jest coraz mniej spraw oficjalnych, za to coraz więcej czasu na spotkania związane z piłką nożną, sprawami kibicowskimi i towarzysko-imprezowymi.
 
Fan Cluby:
 
Kibiców Resovii można spotkać nie tylko w Rzeszowie. Najstarszym i najaktywniejszym fan-clubem jest Sędziszów Małopolski. Kibice z tego miasta jeżdżą na Resovie praktycznie od samego początku, stawiając się na każdym meczu. Oprócz Sędziszowa naszymi fan-clubami w latach 90-tych stały się kolejno: Głogów Małopolski, Boguchwała i Przeworsk. Z biegiem czasu wraz ze zmianą losów drużyny niektóre fan-cluby wykruszyły się ustępując miejsca innym. W drugiej połowie lat 90 kiedy przyszło nam zachwycać się pojedynkami na III-ligowym poziomie przez co przestał funkcjonować fan-club w Przeworsku, natomiast bardzo aktywnie zaczął nas wspierać fan-club z Łańcuta. Pod koniec lat 90 (w sezonie 97/98) powstał fan-club w Strzyżowie, początkowo uczestniczący przede wszystkim na meczach koszykówki. Pod koniec lat 90-tych naszym fan clubem stało się Lesko, wspierając nas głównie na meczach wyjazdowych z drużynami z południa Podkarpaci
Na obecną chwilę swoje zorganizowane fan-cluby mamy w: Boguchwale, Brzozowie, Bratkowice-Mrowla, Chmielniku Głogowie Małopolskim, Hermanowej, Łańcucie, Malawie,Rudnej Małej & Zaczerniu, Strażów & Palikówka, Sędziszowie Małopolskim, Świlczy, Trzebosi. Kibice z tych miejscowości oprócz czynnego udziału w meczach Resovii posiadają flagi oraz masę gadżetów.
W naszej historii oprócz wyżej wymienionych mieliśmy też zgody i układy z kibicami takich drużyn jak:

 

- Avia Świdnik,

- Polonia Bytom,

- Polonia Warszawa,

- Moto-Jelcz Oława,

- Stal Nysa,

- Stomil Olsztyn,

- Wisła Kraków,

- Unia Tarnów,

- Śląsk Wrocław,

- Zaglębie Sosnowiec.